niedziela, 28 kwietnia 2013

Będą jeszcze emocje na naszym podwórku

"Legioniści" już czują oddech Lecha
(fot. ekstraklasa.net)
Piast Gliwice zapewnił nam niezwykłe emocje w końcówce piłkarskiego sezonu. Legia straciła wczoraj punkty na Śląsku, a jeśli wykorzysta to w poniedziałek Lech wszystko może się jeszcze wydarzyć. A wydawało się, że już jest pozamiatane...

Tegoroczna rywalizacja w Ekstraklasie będzie trzymała nas w napięciu do samego końca. Tabela jest niezwykle „spłaszczona” i tak szczerze mówiąc to w tej chwili nie możemy nawet wybrać szerszego grona drużyn, które zagrają w europejskich pucharach, a nawet wytypować dwóch spadkowiczów. Niemniej ja będę bronił swojego zdania, że Ekstraklasy w Bełchatowie już nic nie uratuje i nawet nie pomoże wczorajsza wygrana w Warszawie. Podbeskidzie może, może... kosztem Szczecina.

sobota, 27 kwietnia 2013

Kwietniowy debiut Kwietnia

Młody Bartosz Kwiecień zadebiutował
w Ekstraklasie w... Kwietniu
Piątkowe mecze Ekstraklasy nie były porywającymi widowiskami. Korona po raz kolejny przegrała wyjazdowe spotkanie, a tym samym od dna lekko odbiła się Pogoń. Wisła odniosła ważne zwycięstwo po meczu, którym na boisku zostawiła mnóstwo zdrowia.

Do Szczecina Korona jechała znacząco osłabiona z eksperymentalnym ustawieniem w defensywie. Niemniej Leszek Ojrzyński zapowiadał, że jadą po pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Zaczęło się znakomicie. Malarczyk zdobył drugiego gola z rzędu w lidze i Korona od 4 minuty już prowadziła. Później było już znacznie gorzej. Dwa gole dla „Portowców” zdobył były „Koroniarz” Hernani i wynik ustalony został już w pierwszej połowie. Zatem przełamania nie było i wszystko zostało po staremu.

piątek, 26 kwietnia 2013

Najnowsze notowanie 360° wokół: Ekstraklasy

W zakładce 360° wokół: Ekstraklasy zamieściliśmy nasze najnowsze typy na rozpoczynającą się dzisiaj 24 kolejkę Ekstraklasy. Tydzień temu trafiliśmy 6 z 8 spotkań. Jak będzie teraz? Co sądzicie o naszych typach?

Wytypowaliśmy trzy zwycięstwa gospodarzy, trzy remisy i dwie wygrane gości. Spekulujemy również czy ewentualna wpadka Lecha w Białymstoku rozstrzyga już sprawy mistrzowskiego tytułu. Zapraszamy do lektury!

czwartek, 25 kwietnia 2013

"LewanGOLski"

"Lewy" przeszedł do historii
(fot. borussia24.pl)
No to teraz o tym, o czym w piłkarskim świecie mówi się od wczoraj. Ale tak prawdę mówiąc co można powiedzieć ponadto to co już zostało powiedziane? Lewandowski zrobił coś co przeszło do historii futbolu. Został ikoną – nie boję się tego stwierdzenia – światowej piłki i jednym z liderów rodzącej się niemieckiej potęgi.

W tym sezonie w piłkarskiej Europie rządzi tylko jedna nacja. Niemcy zdominowali rozgrywki Ligi Mistrzów i obie ekipy są już jedną nogą w finale. Po tym jak Bayern rozbił na czynniki pierwsze Barcelonę i wygrał w pierwszym meczu 4:0 wielu mówiło, że finał może być tylko jeden, Bayern – Real. Tymczasem po raz kolejny niespodziankę sprawiła Borussia.

Technologiczny spisek?


Takie piłki wejdą w końcu do gry?
(fot. dw.de)
Cały piłkarski świat zachwyca się wyczynem Lewandowskiego. Naturalne byłoby zatem i u nas poświęcić „Lewemu” 360 słów, jednak zaczniemy czwartek nieco inaczej jak we wszystkich światowych mediach sportowych. O wczorajszym meczu później, a teraz temat nieco powiązany z Ligą Mistrzów.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Wielka wyprzedaż w Dortmundzie rozpoczęta?!



Mario Goetze od nowego sezonu zagra w Monachium!
(fot. sport.tvp.pl)
Czy to początek końca wielkiej Borussii? Zespół z Dortmundu, który dwa razy z rzędu wywalczył mistrzowski tytuł, a w obecnym sezonie najprawdopodobniej zajmie drugą lokatę stracił już jedną swoją wielką gwiazdę. Czy to początek wielkiej wyprzedaży na Signal-Iduna Park?!

Dzisiaj oficjalnie potwierdzono, że Mario Goetze od nowego sezonu będzie piłkarzem największego rywala Borussii w walce o mistrzostwo – Bayernu Monachium. Co dziwniejsze, to informację - którą najpierw podała jedna z gazet – potwierdziły władze z Signal-Iduna Park na kilkadziesiąt godzin przed niezwykle ważnym meczem z Realem Madryt. Szkoleniowiec niemieckiej drużyny, Jurgen Klopp nazwał tę sytuację „złym rozwiązaniem”.

Podsumowanie: „360° wokół: Ekstraklasy”

75 procent skuteczności. Takim wynikiem możemy pochwalić się po pierwszym cyklu „360° wokół: Ekstraklasy”. Nie trafiliśmy jedynie wyniku meczu Podbeskidzia z Bełchatowem i Śląska z Lechią.

Jak na początek 75-procentowa skuteczność to bardzo dobry wynik. Nasze przewidywania w większości się sprawdziły, chociaż wiele rozstrzygnięć zapadło dopiero w ostatnich minutach.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Kolanko i główka to rywala Szpilki wymówka?

„To nie tak miało być. Zupełnie nie tak” – słowa utworu Budki Suflera pod takim samym tytułem pasują do tej sytuacji idealnie. Miało być wielkie święto boksu w Rzeszowie, tymczasem Ukrainiec doznał kontuzji i zrezygnował już po pierwszej rundzie!

Spodziewaliśmy się wielkiego boksu w wykonaniu Artura Szpilki i Tarasa Bidenki. Gala Wojak Boxing  Night w Rzeszowie zapowiadana była jako wyjątkowe wydarzenie, którego kulminacyjnym momentem będzie starcie Polaka z Ukraińcem. Całym sercem wierzyliśmy w spektakularne zwycięstwo młodego Szpilki. Co prawda wygrał i to po pierwszej rundzie, ale chyba sam nie chciał zwyciężać w takich okolicznościach. Już podczas pierwszych sekund walki Bidenko doznał kontuzji kolana. Dotrwał do końca pierwszego starcia, ale do ringu ponownie już nie wyszedł. Werdykt sędziów mógł być tylko jeden. Zwycięstwo Polaka przez niezdolność do dalszej walki rywala. W tym momencie nawet sam Szpilka się nie cieszył.

"podCHMIELone" Podbeskidzie


Mógł zostać bohaterem...
(fot. sportowebeskidy.pl)
Szli jak burza, Demjan strzelał jak błyskawica, przeżywali odrodzenia i... du*a. Cały trud na marne, a wcześniejszy wysiłek piłkarzy Podbeskidzia zniweczyła czerwona latarnia ligi – GKS Bełchatów. A może należy powiedzieć inaczej – zniweczył wszystko Chmiel, Damian Chmiel.

Kiedy stery w Podbeskidziu przejmował Czesław „Czarodziej” Michniewicz sam przyznał, że zatrzymanie w Bielsku Ekstraklasy będzie graniczyć z cudem. Jednak w ostatnich kolejkach jego piłkarze bardzo mocno pracowali na to, aby szkoleniowiec otrzymał miano cudotwórcy. Wiosną „Górale” doznali tylko jednej porażki (z Legią Warszawa przyp. red.) i zdobyli aż 12 punktów! Lider zespołu, Robert Demjan strzelał gola za golem i piął się w tabeli strzelców. Niezwykle ważne zwycięstwo z Ruchem Chorzów i ostatnio z Górnikiem Zabrze sprawiło, że w Bielsku na poważnie wróciły nadzieje na utrzymanie. Wydawało się, że piłkarze są na najlepszej drodze by tego dokonać. W sobotę zmierzyli się na własnym boisku z czerwoną latarnią Ekstraklasy – bełchatowskim GKS-em.

piątek, 19 kwietnia 2013

Zaskoczenia nie było


Piotr Malarczyk zdobył dzisiaj zwycięską bramkę
Nie było zaskoczenia w Kielcach. Wieczorny mecz Korony z Górnikiem potwierdził kilka reguł i przedłużył kolejne serie. Dla nas nie było to zaskoczenie, bo tak też prognozowaliśmy w nowym dziale „360° wokół: Ekstraklasy”.

Stawialiśmy na Koronę. Złożyło się na to wiele czynników. Było zgodnie  naszymi oczekiwaniami, chociaż wygrana łatwo nie przyszła. Może jednak od początku. Korona to jedyny zespół, który wiosną w każdym meczu strzela bramkę rywalom. Mając ponadto za sobą kibiców było niemal pewne, że bramkę zdobędą. Ponadto drugą przemawiającą za to serią była fatalna postara w rundzie rewanżowej zabrzańskiego Górnika. To również się potwierdziło.

Polski klub walczy o półfinał LM


Polacy grają o półfinał Ligi Mistrzów!
(fot. www.vivetargi.pl)
Kolejny przykład na to, że muszą się z nami liczyć w Europie! Po porannej pochwale siatkówki czas na szczypiorniaka. Zarówno tak, jak i tu reprezentacja krajowa jest groźna, a klubowo dobijamy do najlepszych. Już za dwa dni starcie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

- To będą bardzo ostre dwa spotkania i 120 minut bardzo dobrej piłki ręcznej. Wiele myśli przechodzi przez głowę. Najważniejsze, to jakich wyborów dokonać, jakich decyzji – powiedział dla oficjalnego serwisu swojego klubu trener Vive Targów Kielce, Bogdan Wenta przed pierwszym meczem z Metalurgiem Skopje.

Sukces goni sukces


(fot. gwizdek24.se.pl)
Oto przykład, co oznacza dobre szkolenie. Był wielki bum, duże sukcesy, szybki rozkwit i już jesteśmy w światowej czołówce. Najpierw reprezentacja, teraz w klubowych rozgrywkach. Postawiliśmy na rozwój i szkolenie, a na efekty nie trzeba było długo czekać. To wszystko dzieje się w naszej polskiej siatkówce.

Polscy kadeci jak burza idą przez Mistrzostwa Europy. Fazę grupową wygrali bez najmniejszych problemów nie tracąc nawet jednego seta! Pewnie po 3:0 pokonali m.n. mocne Włochy i Belgię. Są już w półfinale. Ten w sobotę z Finlandią. Dlaczego polska siatkówka w ostatnich latach tak znacząco się rozwinęła? Na pewno miało na to wpływ wiele czynników.

środa, 17 kwietnia 2013

"Sprawiedliwi" na opak


Tak wielu kontrowersji związanych z rodzimymi sędziami nie było dawno. W ostatnim czasie arbitrzy mylą się na potęgę. Potem przepraszają. Są kary, zawieszenia, a później i tak wszystko wraca do normy.

Raz nie odgwizdują ewidentnego faulu w polu karnym, innym razem wskazują na „wapno” po symulowanym faulu, karzą zawodnika czerwoną kartką, a nie powinni, albo nie karzą kiedy powinni. Innym jeszcze razem – jak pokazał ostatni mecz ligowy w Krakowie – uznają gola po dośrodkowaniu zza boiska... To wszystko wpływa na wynik meczu, a po końcowym gwizdku „sprawiedliwego” jest już po wszystkim. Sędziowie przepraszają, są zawieszani, karani za swoje uchybienia, ale później wracają i ta sama historia się powtarza.

sobota, 13 kwietnia 2013

Tylko Borussia jeszcze nie przegrała

Zgodnie z obietnicą teraz będą dwa zdania, a konkretnie 360 słów charakterystyki półfinalistów Ligi Mistrzów. Bez wątpienia zapowiada się ciekawa rywalizacja. Finał mieszany, hiszpański czy niemiecki?

piątek, 12 kwietnia 2013

ZNAMY PÓŁFINAŁOWE PARY LIGI MISTRZÓW!

Poznaliśmy półfinałowe pary tegorocznej edycji Ligi Mistrzów! Wyjątkowo omijamy teraz zasadę 360 słów i najważniejsza jest dla nas szybka informacja. Losowanie odbyło się dosłownie przed chwilą w szwajcarskim Nyonie!

Oto pary półfinałowe Ligi Mistrzów:



Bayern Monachium – FC Barcelona

Borussia Dortmund - Real Madryt

Mecze półfinałowe odbędą się 23 i 24 kwietnia, rewanże 30 kwietnia i 1 maja. Wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 20:45.

Więcej o losowaniu i charakterystyka półfinalistów już niebawem.

Półfinały w Lidze Europejskiej!

Ruud van Nistelrooy, znakomity holenderski piłkarz PSV, Manchesteru i Realu dokonał przed chwilą losowania półfinałów Ligi Europejskiej. Mecz finałowy tych rozgrywek odbędzie się w Amsterdamie.

Pary półfinałowe Ligi Europejskiej:

Fenerbahce Stambuł - Benfica Lizbona
FC Basel - Chelsea FC

Pierwsze mecze półfinałowe odbędą się 25 kwietnia, rewanże 2 maja!

czwartek, 11 kwietnia 2013

Wojna domowa czy niemiecko-hiszpańska bitwa?

Od wczoraj w Europie liczą się tylko dwie piłkarskie nacje. Hiszpania i Niemcy opanowały Ligę Mistrzów. Kto będzie górą, czy finezyjni piłkarze z półwyspu iberyjskiego czy też grający zawsze do końca niemiecka maszyna? Zanim poznamy ostateczne rozstrzygnięcia czekać nas będą wielkie emocje w półfinałach.

No właśnie. Już jutro losowanie półfinałowych par Ligi Mistrzów. Może w nich dojść do pojedynku niemiecko-hiszpańskiego lub dwóch bratobójczych walk. Chociaż starcia Barcelony z Realem i Borussii z Bayernem bratobójczymi za bardzo nazwać nie można, bo te zespoły raczej braterską miłością do siebie nie pałają. Wydaje się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłoby, aby w półfinałach Niemcy zagrali z Hiszpanami. W takim przypadku możemy mieć do czynienia z wyjątkowym finałem, w którym zmierzą się dwie ekipy z Niemiec lub Hiszpanii.

środa, 10 kwietnia 2013

Malagi już nie ma, czas na tiki-taka, walczą też kasztanki!

Ćwierćfinały piłkarskiej Ligi Mistrzów już w połowie rozstrzygnięte. Wczoraj mieliśmy jeszcze trzy rodzaje z naszej słodkiej mieszanki, Malagę, Tiki-Takę i kasztanki. Dziś prawdziwej Malagi już nie ma. Wieczorem o awans do półfinału powalczy za to barcelońska „tiki-taka”, a PSG to takie nasze „kasztanki”, bo przecież najlepsze kasztany są na placu Pigalle... w Paryżu.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Pucharowe potyczki wtorkowe

Wczoraj intuicja mnie zawiodła. Manchester jest jednak niebieski... Być może dzisiaj moje przeczucia się sprawdzą. Przed nami pucharowy wtorek. I w europie i na krajowym podwórku. Jedno jest pewne. Emocji dzisiaj nam nie zabraknie.

Na pierwszy ogień trafi nasz krajowy puchar. Dzisiaj pierwszy z półfinałów. Ruch na własnym boisku podejmował będzie warszawską Legię. Mecz ten zapowiada się niezwykle emocjonująco co najmniej z kilku powodów. Po pierwsze „legioniści” bronią wywalczonego przed rokiem tytułu. Po drugie w tamtym właśnie finale pokonali Ruch, który pała rządzą rewanżu. A po trzecie to jedyna szansa dla chorzowian aby w przyszłym sezonie zagrać w europejskich pucharach. Niemniej moim skromnym zdaniem ambicja nie wystarczy i górą w tym meczu będzie fawporyzowana Legia, mimo, że do Chorzowa pojechała bez kilku podstawowych graczy, m.in. Kuciaka, Wawrzyniaka i Ljuboji.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Jak się nie ma miedzi to się na d.... siedzi!

Pawłowski jest nie tylko "miedziowy", ale i złoty
(fot. ligapolska.pl)
„Miedziowym” w ostatnim ligowym meczu wyraźnie miedzi zabrakło. Nie chodzi o kasę, ale o jakże wartościowego Szymona Pawłowskiego. Dla Zagłębia ten gracz jest na wagę nie tyle miedzi co nawet złota.

Wystarczyło, że zabrakło Pawłowskiego w trzech ligowych meczach z rzędu, a Zagłębie już wygrać nie potrafiło. Najpierw bezbramkowy remis z przeciętnym Widzewem, później zaskakująca porażka z Ruchem Chorzów, a ostatnio przegrana po bezbarwnej grze z warszawską Legią. Trzy mecze, jeden punkt i bilans bramkowy 2:5. Wychodzi zatem, że Szymon Pawłowski jest dla „Miedzowych” nie do zastąpienia. Jest mózgiem całej drużyny bez którego gra zespołu wygląda dramatycznie.

niedziela, 7 kwietnia 2013

"Kasa" to klasa, a Daszek się jednak rozwija!

Teraz się trochę obrócimy (chociaż nie o 360 stopni, bo jedno piłka i drugie piłka) i napiszemy 360 słów o ręcznej. O tym naszym narodowym fajnym „szczypiorniaku”, który niedawno nas lekko wkurzył, a dziś bardzo uradował! A nie mówiłem, że ci panowie dadzą nam jeszcze wiele radości?!

Kilkadziesiąt godzin temu, kiedy na szwedzkiej ziemi polegliśmy humory najlepsze nie były. Niemniej już wtedy pisałem, że w tych chłopaków należy wierzyć. Nasza kadra na nowo się tworzy. Powoli, ale nie tak powoli jak stara lokomotywa, zaczynamy równać do japońskich kolei.

Tylko pół na pół...

Aż żal, że weekend już się kończy. A działo się! Niestety jutro nowy tydzień i szara rzeczywistość, a worek z kolejnymi sportowymi wrażeniami rozwiąże się dopiero na dobre w piątek. Jutro jeszcze małe „niedobitki” i takie tam derby Manchesteru...

Nawet nie wiem od czego zacząć. Chyba jednak zdecyduję się na naszą rodzimą „Ekstrakopaną”. Po tej kolejce (chociaż pozostał jeszcze jeden poniedziałkowy mecz) spodziewałem się dwóch przełomów. Sprawdziło się tylko połowicznie. Zacznę od chybionego strzału, a na koniec pochwalę się swoim „nosem”.

sobota, 6 kwietnia 2013

Ach ten "Franek" łowca bramek

Ikona polskiej piłki
(fot. www.wikipedia.pl)
Tomasza Frankowskiego piłkarskim kibicom przedstawiać nie trzeba. Jest to fenomen piłkarza, który potwierdza, że nawet u schyłku kariery można być w dobrej formie.

Dzięki bramce w meczu z Piastem Gliwice Frankowski znalazł się na trzecim miejscu klasyfikacji najlepszych strzelców Ekstraklasy wszechczasów. Był to gol numer 167, a przed nim są Lucjan Brychczy (182 gole) oraz Ernest Pohl (186 goli). Wyprzedzić tę dwójkę będzie niezwykle ciężko, a może jednak „Franek” kariery nie zakończy i będzie strzelał dalej?

piątek, 5 kwietnia 2013

Będzie więcej emocji? A może poziom wzrośnie?


Piłkarska Ekstraklasa w nowym formacie. Już od najbliższego sezonu! Czy dodatkowe 7 kolejek dostarczą więcej sportowych emocji? Czy dodatkowa runda po sezonie zasadniczym podniesie poziom naszych rozgrywek? Zobaczymy po sezonie.

Już w przeszłości przerabialiśmy reorganizację rozgrywek. Podział na grupę mistrzowską i spadkową okazał się jednak niewypałem i szybko wrócono do starych zasad. Czy nowa reforma okaże się lepszym rozwiązaniem niż jej pierwowzór?

Polski "szczypiorniak" uszczypnie niejednego!


To były piękne chwile!
(fot. IHF)
Wrócę jeszcze pamięcią do wcześniejszego tekstu o... truflach. Nadal uważam, że powodem do dumy dla Polaków jest nasza męska reprezentacja w „szczypiorniaka”. Mojego zdania nie zmieniła nawet wczorajsza przegrana ze Szwedami.

Kilka dni temu razem z El dyskutowaliśmy o poziomie polskiej piłki nożnej, a przy okazji odnieśliśmy się do innych dyscyplin, w których – można powiedzieć – jesteśmy w ścisłej światowej czołówce. Osobiście podałem przykład piłki ręcznej. Nadal tak twierdzę, chociaż to już nie to samo co jeszcze dwa czy trzy lata temu.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Dni których nie znają (trenerzy)

Były święta, była przerwa. Teraz zwarty i gotowy wracam pełen werwy i wiary. Mylił się ten, kto kilkudniową posuchę w postach uznał za słomiany zapał. Był czas na przemyślenia, odświeżenie umysłu, a teraz atakujemy i mobilizujemy.