Wszem i wobec ogłaszam pierwszy dzień bez informacji o
transferze Lewandowskiego świętem narodowym wolnym od pracy! Tylko kiedy to
nastąpi?! Jak na razie końca nie widać.
Zgodzę się, że Robercik miał udany klubowy sezon i nic
dziwnego, że inne zespoły się nim zainteresowały, ale do cholery trzeba się w
końcu jakoś określić. A tak jesteśmy świadkami kolejnego „tasiemca” niczym
Niewolnica Izaura czy Moda na sukces. Sam zainteresowany pewnie też w jakimś
stopniu jest winny całej sytuacji, ale większy udział mają na pewno jego menedżerowie.
Skoro jest ich dwóch to pewnie mają nieco inne spojrzenia na całą sprawę.
Normalne, że liczą na spektakularny transfer i to szybko, żeby zgarnąć większą
prowizję. Pan Kucharski poza granicami kraju oszałamiającej kariery w sporcie
nie zrobił. Próbuje swoich sił w polityce i chce się wybić na talencie Lewandowskiego.
Jestem w stanie się założyć, że obaj menedżerowie bardziej myślą o swoich
prowizjach niż o dobru zawodnika.
