poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Przejdą do historii czy pójdą w zapomnienie?

Zainspirowany jutrzejszym meczem Legii postanowiłem utrwalić swoje myśli, przeczucia i nadzieje. Jutrzejszy dzień, wtorek, 27 sierpnia 2013 roku może stać się niezwykle ważną datą w historii polskiej piłki nożnej. Może to być dzień, który już na wieki może zapisać się w polskiej piłce, ale może też być jednym z wielu, będzie smutek, który po kilkunastu godzinach minie i powiemy „było tak blisko jak nigdy, a nie udało się jak zawsze.

W ostatnich latach już kilka razy byliśmy w podobnej sytuacji, w jakiej będziemy jutro. Głównie za sprawą Wisły Kraków. Pełni nadziei oczekiwaliśmy wejścia do piłkarskiego raju, ale w tym ostatnim meczu, decydującym o awansie jakoś nam nie szło. Jak to było z polskimi klubami walczącymi o Champions League?

Biała Gwiazda świeci coraz jaśniej!

Nurt Wisły zaleje Ekstraklasę?
(fot. sport.fakt.pl)
Piać z zachwytu jeszcze nie będę, ale co się należy to Wiśle przyznać trzeba. Tak, krakowskiej Wiśle. Natchnęło mnie wczorajsze ligowe spotkanie z Lechem. Pod wodzą „Franza” nurt Wisły znacznie przyspieszył, a Biała Gwiazda zaczyna powoli świecić dawnym blaskiem.

W ostatnim 10-leciu krakowska Wisła była jednym z naszych głównych piłkarskich towarów eksportowych. Znakomite występy w europejskich pucharach i dominacja na krajowym podwórku. Któż z nas nie pamięta znakomitych meczów z Parmą, Schalke czy Lazio. Wówczas w Krakowie mieli prawdziwą potęgę, a prym w drużynie wiedli tacy piłkarze jak Frankowski, Żurawski, Kosowski czy Uche. Wówczas Wisła zrobiła wiele dla całej polskiej piłki.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Dobrze grasz to i powołanie masz (a przynajmnej powinieneś)

Zanim jeszcze Waldek King ogłosi nazwiska powołanych na mecz z Danią zawodników z Ekstraklasy my przedstawiamy swoje typy. Miejsc wolnych jest pięć, ale czy aż tylu godnych kandydatów znajdziemy w naszej rodzimej lidze?

Nasza Ekstraklasa może poziomem nie zachwyca, faworyci (poza Legią) jak na razie rozczarowują, ale kilka „sztuk” wybija się na tle pozostałej szarzyzny. Oni na pewno zasłużyli, by sprawdzić ich w sparingu.