wtorek, 6 sierpnia 2013

Dobrze grasz to i powołanie masz (a przynajmnej powinieneś)

Zanim jeszcze Waldek King ogłosi nazwiska powołanych na mecz z Danią zawodników z Ekstraklasy my przedstawiamy swoje typy. Miejsc wolnych jest pięć, ale czy aż tylu godnych kandydatów znajdziemy w naszej rodzimej lidze?

Nasza Ekstraklasa może poziomem nie zachwyca, faworyci (poza Legią) jak na razie rozczarowują, ale kilka „sztuk” wybija się na tle pozostałej szarzyzny. Oni na pewno zasłużyli, by sprawdzić ich w sparingu.


Za pucharowy mecz z Club Brugge we Wrocławiu na powołanie zasłużył na pewno Waldemar Sobota. Robił co chciał z obrońcami belgijskimi i był największym zagrożeniem dla rywali. Jednym meczem nie ma co się zachwycać, ale także w spotkaniu z Wisłą, po wejściu na boisko Soboty gra Śląska znacznie się poprawiła. Widać, że jest „w gazie”, a takie powołanie może tylko podtrzymać jego dobrą formę. Zresztą Waldek Waldka nie powoła? :)

Nie od dziś wiadomo, że w kadrze mamy poważne problemy z bocznymi obrońcami. W wyniku przymusowej absencji Łukasza Piszczka Fornalik zmuszony jest szukać zastępców. Media podniecają się od kilku miesięcy młodym Bereszyńskim, ale ten jest cieniem samego siebie z poprzedniego sezonu. W Legii jest jeszcze Broź, który jednak regularnie na razie nie gra. Jak dla mnie odpowiednim i najlepszym na ten moment kandydatem do gry na boku obrony jest Paweł Golański z Korony. Może zagrać zarówno na prawej, jak i lewej stronie. Faktem jest, że wyniki Korony nie zachwycają, ale postawa Golańskiego w pierwszych meczach pokazuje, że zawodnik jest w formie. Strzela bramki i asystuje. Na powołanie moim zdaniem zasłużył jak mało który gracz z naszej ligi.

Wrócimy do tematu Bartosza Bereszyńskiego. Nie wycofuję się ze swoich wcześniejszych słów, że „Bereś” nie jest w tak dobrej formie jak w poprzednim sezonie, ale jest to młody i perspektywiczny zawodnik. Przy każdej możliwości powinien zbierać szlify na międzypaństwowym poziomie. Musimy szukać zastępców i następców naszych obecnych pewniaków, bo przecież Piszczek do końca życia w piłkę grał nie będzie.

Osobiście dałbym szansę również Rafałowi Gikiewiczowi. Brakarz Śląska swoimi ostatnimi występami pokazał, że jest w bardzo wysokiej formie. Jak w transie bronił w meczu z Club Brugge, podobnie jak kilkakrotnie uratował swój zespół w starciu z krakowską Wisłą. Mimo słabej gry Śląska w lidze jest jedną z jego jaśniejszych postaci.

Wypadałoby jeszcze powołać kogoś z Legii, która prezentuje się najlepiej na krajowym podwórku. Gra najrówniej i pewnie wygrała wszystkie swoje mecze, jako jedyny zespół w lidze. Postawiłbym na doświadczonego Wawrzyniaka, ale wyżej oceniam na tę chwilę zarówno Golańskiego jak i Bereszyńskiego, a kolejny obrońca w kadrze potrzebny nie jest. Dlatego też typuję Michała Żyro, który gra solidnie w drugiej linii. Rozegrał już kilka meczów na dobrym poziomie i podobnie jak młody obrońca stołecznego klubu musi zbierać doświadczenie, by w przyszłości stanowić o sile kadry.

Podsumowanie: po dwóch zawodników Legii i Śląska oraz jeden gracz Korony. Nie ma nikogo z występującego w pucharach Lecha, bo nie ma prawa być. Teodorczyk jest totalnym rozczarowaniem i w lidze i pucharach, Kamiński to nasza duża narodowa nadzieja, ale szczególnie niczym się nie wyróżnił.

Zwróciłbym jeszcze uwagę na innych zawodników. Na powołanie na pewno zdecydowanie za wcześnie, ale trzeba im się przyglądać. Dobrze prezentuje się Szumski, bramkarz Piasta, dałbym w kadrze jeszcze szansę Gargule, o ile ten w kolejnych kilku meczach potwierdzi, że dobre występy na początku ligi nie były dziełem przypadku. Bacznie przyglądać trzeba się także Brożkowi, który swoje lata co prawda ma, miał długą przerwę, ale już mecz ze Śląskiem pokazał, że nie zapomniał jak się gra w piłkę. Ponadto dobrze prezentuje się w Gliwicach Robak, także Furman i Broź z Legii. Obaj mają duże możliwości.