Zanim jeszcze Waldek King ogłosi nazwiska powołanych na
mecz z Danią zawodników z Ekstraklasy my przedstawiamy swoje typy. Miejsc
wolnych jest pięć, ale czy aż tylu godnych kandydatów znajdziemy w naszej
rodzimej lidze?
Nasza Ekstraklasa może poziomem nie zachwyca, faworyci
(poza Legią) jak na razie rozczarowują, ale kilka „sztuk” wybija się na tle
pozostałej szarzyzny. Oni na pewno zasłużyli, by sprawdzić ich w sparingu.
Za pucharowy mecz z Club Brugge we Wrocławiu na powołanie
zasłużył na pewno Waldemar Sobota. Robił co chciał z obrońcami belgijskimi i
był największym zagrożeniem dla rywali. Jednym meczem nie ma co się zachwycać,
ale także w spotkaniu z Wisłą, po wejściu na boisko Soboty gra Śląska znacznie
się poprawiła. Widać, że jest „w gazie”, a takie powołanie może tylko podtrzymać
jego dobrą formę. Zresztą Waldek Waldka nie powoła? :)
Nie od dziś wiadomo, że w kadrze mamy poważne problemy z
bocznymi obrońcami. W wyniku przymusowej absencji Łukasza Piszczka Fornalik
zmuszony jest szukać zastępców. Media podniecają się od kilku miesięcy młodym
Bereszyńskim, ale ten jest cieniem samego siebie z poprzedniego sezonu. W Legii
jest jeszcze Broź, który jednak regularnie na razie nie gra. Jak dla mnie
odpowiednim i najlepszym na ten moment kandydatem do gry na boku obrony jest
Paweł Golański z Korony. Może zagrać zarówno na prawej, jak i lewej stronie.
Faktem jest, że wyniki Korony nie zachwycają, ale postawa Golańskiego w
pierwszych meczach pokazuje, że zawodnik jest w formie. Strzela bramki i
asystuje. Na powołanie moim zdaniem zasłużył jak mało który gracz z naszej
ligi.
Wrócimy do tematu Bartosza Bereszyńskiego. Nie wycofuję
się ze swoich wcześniejszych słów, że „Bereś” nie jest w tak dobrej formie jak
w poprzednim sezonie, ale jest to młody i perspektywiczny zawodnik. Przy każdej
możliwości powinien zbierać szlify na międzypaństwowym poziomie. Musimy szukać zastępców
i następców naszych obecnych pewniaków, bo przecież Piszczek do końca życia w
piłkę grał nie będzie.
Osobiście dałbym szansę również Rafałowi Gikiewiczowi.
Brakarz Śląska swoimi ostatnimi występami pokazał, że jest w bardzo wysokiej
formie. Jak w transie bronił w meczu z Club Brugge, podobnie jak kilkakrotnie
uratował swój zespół w starciu z krakowską Wisłą. Mimo słabej gry Śląska w
lidze jest jedną z jego jaśniejszych postaci.
Wypadałoby jeszcze powołać kogoś z Legii, która
prezentuje się najlepiej na krajowym podwórku. Gra najrówniej i pewnie wygrała
wszystkie swoje mecze, jako jedyny zespół w lidze. Postawiłbym na
doświadczonego Wawrzyniaka, ale wyżej oceniam na tę chwilę zarówno Golańskiego
jak i Bereszyńskiego, a kolejny obrońca w kadrze potrzebny nie jest. Dlatego
też typuję Michała Żyro, który gra solidnie w drugiej linii. Rozegrał już kilka
meczów na dobrym poziomie i podobnie jak młody obrońca stołecznego klubu musi
zbierać doświadczenie, by w przyszłości stanowić o sile kadry.
Podsumowanie: po dwóch zawodników Legii i Śląska oraz
jeden gracz Korony. Nie ma nikogo z występującego w pucharach Lecha, bo nie ma
prawa być. Teodorczyk jest totalnym rozczarowaniem i w lidze i pucharach,
Kamiński to nasza duża narodowa nadzieja, ale szczególnie niczym się nie
wyróżnił.
Zwróciłbym jeszcze uwagę na innych zawodników. Na
powołanie na pewno zdecydowanie za wcześnie, ale trzeba im się przyglądać.
Dobrze prezentuje się Szumski, bramkarz Piasta, dałbym w kadrze jeszcze szansę
Gargule, o ile ten w kolejnych kilku meczach potwierdzi, że dobre występy na
początku ligi nie były dziełem przypadku. Bacznie przyglądać trzeba się także
Brożkowi, który swoje lata co prawda ma, miał długą przerwę, ale już mecz ze
Śląskiem pokazał, że nie zapomniał jak się gra w piłkę. Ponadto dobrze prezentuje
się w Gliwicach Robak, także Furman i Broź z Legii. Obaj mają duże możliwości.