![]() |
| Pawłowski jest nie tylko "miedziowy", ale i złoty (fot. ligapolska.pl) |
„Miedziowym” w ostatnim ligowym meczu wyraźnie miedzi
zabrakło. Nie chodzi o kasę, ale o jakże wartościowego Szymona Pawłowskiego.
Dla Zagłębia ten gracz jest na wagę nie tyle miedzi co nawet złota.
Wystarczyło, że zabrakło Pawłowskiego w trzech ligowych
meczach z rzędu, a Zagłębie już wygrać nie potrafiło. Najpierw bezbramkowy
remis z przeciętnym Widzewem, później zaskakująca porażka z Ruchem Chorzów, a
ostatnio przegrana po bezbarwnej grze z warszawską Legią. Trzy mecze, jeden punkt i bilans bramkowy 2:5. Wychodzi zatem, że Szymon Pawłowski jest dla „Miedzowych”
nie do zastąpienia. Jest mózgiem całej drużyny bez którego gra zespołu wygląda
dramatycznie.
Trudno się więc dziwić ostrej reakcji trenera Hapala
zaraz po meczu. Czeski szkoleniowiec był oburzony postawą swoich zawodników
szczególnie w drugiej połowie. Nie obyło się też bez męskich słów na
konferencji prasowej. - W naszej grze szwankowało wiele elementów. Musimy
bardziej się starać i - przepraszam za słowo - więcej zapierdalać. Ciągle
traciliśmy piłkę i ciągle musieliśmy za nią biegać. Legia gra o mistrzostwo
Polski i dziś widać było, że wiedzą o co walczą – powiedział Pavel Hapal dla
serwisu www.legionisci.com.
Czy słowa trenera „Miedziowych” zaskakują? Chyba raczej
nie, bo piłka nożna to twardy sport, a „na stojaka” wygrać się nie da.
Dodatkowo patrząc na to co wyprawiają jego piłkarze w ostatnich meczach można
trenerowi z czystym sumieniem przyznać rację. Trener Hapal ma zdecydowanie inny
problem. I w tym przypadku wina – przynajmniej po części – leży po jego
stronie. Jeśli gra Zagłębia opiera się na grze Pawłowskiego to dlaczego w
zespole ten zawodnik nie ma wartościowego zmiennika? To już błąd samego
trenera. Świadczy o dużym zaufaniu do zawodnika, ale są kartki, kontuzje... W
tym przypadku Hapal sam sobie strzelił małego samobója. Jeśli w nowym sezonie
szkoleniowiec nie zwiększy rywalizacji w drugiej linii to Pawłowski nadal będzie
na wagę złota (o ile nadal grał będzie na Dialog Arena).
To już osobna kwestia. Szymon Pawłowski od co najmniej
kilku sezonów jest wybijającą się postacią w Ekstraklasie. W każdym okienku
transferowym pojawiają się pogłoski o jego transferze. Ostatecznie jednak cały
czas gra w Lubinie. Już teraz pojawiły się nowe spekulacje. Nabrały one na
sile, bowiem w czerwcu zawodnikowi wygasa kontrakt. Z drużyny odejdą latem
także Małkowski i Nhamoinesu.
