![]() |
| "Legioniści" już czują oddech Lecha (fot. ekstraklasa.net) |
Piast Gliwice zapewnił nam niezwykłe emocje w końcówce
piłkarskiego sezonu. Legia straciła wczoraj punkty na Śląsku, a jeśli
wykorzysta to w poniedziałek Lech wszystko może się jeszcze wydarzyć. A
wydawało się, że już jest pozamiatane...
Tegoroczna rywalizacja w Ekstraklasie będzie trzymała nas w
napięciu do samego końca. Tabela jest niezwykle „spłaszczona” i tak szczerze
mówiąc to w tej chwili nie możemy nawet wybrać szerszego grona drużyn, które
zagrają w europejskich pucharach, a nawet wytypować dwóch spadkowiczów.
Niemniej ja będę bronił swojego zdania, że Ekstraklasy w Bełchatowie już nic
nie uratuje i nawet nie pomoże wczorajsza wygrana w Warszawie. Podbeskidzie
może, może... kosztem Szczecina.
Co prawda do końca rozgrywek jeszcze trochę meczów zostało,
ale wydawało mi się – jeszcze wczoraj – że Legia od meczu do meczu kroczyć
będzie po mistrzowski tytuł. Mając w zanadrzu 4 punkty przewagi nad Lechem i
bezpośredni mecz w Warszawie byli na jak najlepszej drodze do końcowego
triumfu. Tymczasem niespodziewanie stracili punkty w Gliwicach. Piast to nie
taki słabeusz, a jak na beniaminka spisuje się wręcz wyśmienicie i dzisiaj
(stan na godz. 13:30) zajmuje 4 miejsce w tabeli! Teraz wszystko w rękach
Lecha. Jeśli w poniedziałek podopieczni Mariusza Rumaka wygrają w Białymstoku
będą mieli już tylko 2 oczka straty do piłkarzy ze stolicy i 18 maja
zapowiadają się nam ogromne emocje.
To właśnie wtedy Legia podejmie na własnym stadionie
poznańskiego Lecha. Może się okazać, że będzie to dla tych zespołów mecz
sezonu, którego stawką będzie tytuł mistrzowski. W lepszej nieco sytuacji będą
warszawianie, bo ich nawet satysfakcjonuje remis i nadal będą mieli wszystko w
swoich rękach. Niemniej Lech na wyjazdach gra wyjątkowo dobrze, a jeśli do tego
wszystkiego dojdzie tak wysoka stawka, możemy spodziewać się znakomitego meczu.
Co do pozostałych wczorajszych spotkań (piątkowe
opisywaliśmy już wcześniej) Bełchatów wygrał – moim skromnym zdaniem – tylko na
pocieszenie. Polonia tym samym potwierdziła, że w klubie dzieje się tylko źle.
A najbardziej zaskoczyło mnie Podbeskidzie. Czyżby hasło „Idzie, idzie
Podbeskidzie!” w końcówce sezonu się sprawdziło i Ekstraklasa w Bielsku
zostanie? Jeżeli Zagłębie wygra dzisiaj ze Śląskiem w walce o mistrzostwo
zostanie tylko Legia i Lech. A jeśli Ruch wygra z Górnikiem praktycznie zapewni
sobie utrzymanie, a Górnik będzie największym przegranym wiosny, bez...
pucharów.
