niedziela, 28 kwietnia 2013

Będą jeszcze emocje na naszym podwórku

"Legioniści" już czują oddech Lecha
(fot. ekstraklasa.net)
Piast Gliwice zapewnił nam niezwykłe emocje w końcówce piłkarskiego sezonu. Legia straciła wczoraj punkty na Śląsku, a jeśli wykorzysta to w poniedziałek Lech wszystko może się jeszcze wydarzyć. A wydawało się, że już jest pozamiatane...

Tegoroczna rywalizacja w Ekstraklasie będzie trzymała nas w napięciu do samego końca. Tabela jest niezwykle „spłaszczona” i tak szczerze mówiąc to w tej chwili nie możemy nawet wybrać szerszego grona drużyn, które zagrają w europejskich pucharach, a nawet wytypować dwóch spadkowiczów. Niemniej ja będę bronił swojego zdania, że Ekstraklasy w Bełchatowie już nic nie uratuje i nawet nie pomoże wczorajsza wygrana w Warszawie. Podbeskidzie może, może... kosztem Szczecina.

Co prawda do końca rozgrywek jeszcze trochę meczów zostało, ale wydawało mi się – jeszcze wczoraj – że Legia od meczu do meczu kroczyć będzie po mistrzowski tytuł. Mając w zanadrzu 4 punkty przewagi nad Lechem i bezpośredni mecz w Warszawie byli na jak najlepszej drodze do końcowego triumfu. Tymczasem niespodziewanie stracili punkty w Gliwicach. Piast to nie taki słabeusz, a jak na beniaminka spisuje się wręcz wyśmienicie i dzisiaj (stan na godz. 13:30) zajmuje 4 miejsce w tabeli! Teraz wszystko w rękach Lecha. Jeśli w poniedziałek podopieczni Mariusza Rumaka wygrają w Białymstoku będą mieli już tylko 2 oczka straty do piłkarzy ze stolicy i 18 maja zapowiadają się nam ogromne emocje.

To właśnie wtedy Legia podejmie na własnym stadionie poznańskiego Lecha. Może się okazać, że będzie to dla tych zespołów mecz sezonu, którego stawką będzie tytuł mistrzowski. W lepszej nieco sytuacji będą warszawianie, bo ich nawet satysfakcjonuje remis i nadal będą mieli wszystko w swoich rękach. Niemniej Lech na wyjazdach gra wyjątkowo dobrze, a jeśli do tego wszystkiego dojdzie tak wysoka stawka, możemy spodziewać się znakomitego meczu.

Co do pozostałych wczorajszych spotkań (piątkowe opisywaliśmy już wcześniej) Bełchatów wygrał – moim skromnym zdaniem – tylko na pocieszenie. Polonia tym samym potwierdziła, że w klubie dzieje się tylko źle. A najbardziej zaskoczyło mnie Podbeskidzie. Czyżby hasło „Idzie, idzie Podbeskidzie!” w końcówce sezonu się sprawdziło i Ekstraklasa w Bielsku zostanie? Jeżeli Zagłębie wygra dzisiaj ze Śląskiem w walce o mistrzostwo zostanie tylko Legia i Lech. A jeśli Ruch wygra z Górnikiem praktycznie zapewni sobie utrzymanie, a Górnik będzie największym przegranym wiosny, bez... pucharów.