Od wczoraj w Europie liczą się tylko dwie piłkarskie
nacje. Hiszpania i Niemcy opanowały Ligę Mistrzów. Kto będzie górą, czy
finezyjni piłkarze z półwyspu iberyjskiego czy też grający zawsze do końca
niemiecka maszyna? Zanim poznamy ostateczne rozstrzygnięcia czekać nas będą
wielkie emocje w półfinałach.
No właśnie. Już jutro losowanie półfinałowych par Ligi
Mistrzów. Może w nich dojść do pojedynku niemiecko-hiszpańskiego lub dwóch
bratobójczych walk. Chociaż starcia Barcelony z Realem i Borussii z Bayernem bratobójczymi
za bardzo nazwać nie można, bo te zespoły raczej braterską miłością do siebie nie
pałają. Wydaje się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłoby, aby w półfinałach
Niemcy zagrali z Hiszpanami. W takim przypadku możemy mieć do czynienia z
wyjątkowym finałem, w którym zmierzą się dwie ekipy z Niemiec lub Hiszpanii.
W takim też tonie zaraz po awansie do półfinałów wypowiedział
się trener Bayernu Jupp Heynckes. Szkoleniowiec „Bawarczyków” na rywala z
Bundesligi chciałby trafić dopiero w wielkim finale. Wtedy byłoby już wiadomo,
że Puchar Mistrzów trafi do Niemiec. Wydaje się, że podobnie mogą myśleć w Hiszpanii.
Ponadto zarówno dla Realu, jak i Barcelony wyeliminowanie odwiecznego rywala w
samym finale miałoby wyjątkowy smaczek.
W tej fazie Ligi Mistrzów nie ma już warunku przy losowaniu,
że klubu z tego samego kraju nie mogą wpaść na siebie. Mamy więc trzy możliwe
rozstrzygnięcia losowania.
1. Barcelona – Real, Borussia – Bayern
2. Borussia – Barcelona, Real – Bayern
3. Bayern – Barcelona, Real – Borussia
Co ciekawe Brussia Dortmund i Real Madryt to zespoły z
jednej grupy. Widać, że nie przez przypadek jeszcze przed startem Ligi Mistrzów
nazwaną ją „grupą śmierci”. Wówczas górą byli podopieczni Jurgena Kloppa, którzy
wygrali rywalizację w grupie, a w meczach z Realem zanotowali wygraną i remis.
Czy zatem mamy jakiegoś murowanego faworyta do zwycięstwa w półfinałowej
czwórce? Ciężko stwierdzić. Borussia pokonała już w tym sezonie Real, ale
przegrała w lidze z Bayernem. Barcelona z kolei nie wygrała z Realem od pięciu
meczów! Ostatnio doznała dwóch porażek z rzędu (w lidze i pucharze), a poza tym
we wczorajszym meczu z PSG nie zachwyciła grają przed własną publicznością.
Zapowiadają się więc bardzo ciekawe półfinały.
Niezależnie kto na kogo trafi to emocji możemy być pewni. Na tym etapie
rozgrywek Ligi Mistrzów nie ma już
przypadkowych zespołów.
