czwartek, 11 kwietnia 2013

Wojna domowa czy niemiecko-hiszpańska bitwa?

Od wczoraj w Europie liczą się tylko dwie piłkarskie nacje. Hiszpania i Niemcy opanowały Ligę Mistrzów. Kto będzie górą, czy finezyjni piłkarze z półwyspu iberyjskiego czy też grający zawsze do końca niemiecka maszyna? Zanim poznamy ostateczne rozstrzygnięcia czekać nas będą wielkie emocje w półfinałach.

No właśnie. Już jutro losowanie półfinałowych par Ligi Mistrzów. Może w nich dojść do pojedynku niemiecko-hiszpańskiego lub dwóch bratobójczych walk. Chociaż starcia Barcelony z Realem i Borussii z Bayernem bratobójczymi za bardzo nazwać nie można, bo te zespoły raczej braterską miłością do siebie nie pałają. Wydaje się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłoby, aby w półfinałach Niemcy zagrali z Hiszpanami. W takim przypadku możemy mieć do czynienia z wyjątkowym finałem, w którym zmierzą się dwie ekipy z Niemiec lub Hiszpanii.

W takim też tonie zaraz po awansie do półfinałów wypowiedział się trener Bayernu Jupp Heynckes. Szkoleniowiec „Bawarczyków” na rywala z Bundesligi chciałby trafić dopiero w wielkim finale. Wtedy byłoby już wiadomo, że Puchar Mistrzów trafi do Niemiec. Wydaje się, że podobnie mogą myśleć w Hiszpanii. Ponadto zarówno dla Realu, jak i Barcelony wyeliminowanie odwiecznego rywala w samym finale miałoby wyjątkowy smaczek.

W tej fazie Ligi Mistrzów nie ma już warunku przy losowaniu, że klubu z tego samego kraju nie mogą wpaść na siebie. Mamy więc trzy możliwe rozstrzygnięcia losowania.

1. Barcelona – Real, Borussia – Bayern

2. Borussia – Barcelona, Real – Bayern

3. Bayern – Barcelona, Real – Borussia

Co ciekawe Brussia Dortmund i Real Madryt to zespoły z jednej grupy. Widać, że nie przez przypadek jeszcze przed startem Ligi Mistrzów nazwaną ją „grupą śmierci”. Wówczas górą byli podopieczni Jurgena Kloppa, którzy wygrali rywalizację w grupie, a w meczach z Realem zanotowali wygraną i remis. Czy zatem mamy jakiegoś murowanego faworyta do zwycięstwa w półfinałowej czwórce? Ciężko stwierdzić. Borussia pokonała już w tym sezonie Real, ale przegrała w lidze z Bayernem. Barcelona z kolei nie wygrała z Realem od pięciu meczów! Ostatnio doznała dwóch porażek z rzędu (w lidze i pucharze), a poza tym we wczorajszym meczu z PSG nie zachwyciła grają przed własną publicznością.

Zapowiadają się więc bardzo ciekawe półfinały. Niezależnie kto na kogo trafi to emocji możemy być pewni. Na tym etapie rozgrywek  Ligi Mistrzów nie ma już przypadkowych zespołów.