Zgodnie z obietnicą teraz będą dwa zdania, a konkretnie
360 słów charakterystyki półfinalistów Ligi Mistrzów. Bez wątpienia zapowiada
się ciekawa rywalizacja. Finał mieszany, hiszpański czy niemiecki?
FC Barcelona – do półfinałów „Katalończycy” awansowali
dzięki dwóm remisom, nie potrafili ani razu pokonać PSG. Barcelona bez
większych problemów wygrała grupę G, tracąc jedyne punkty w bezbramkowo
zremisowanym meczu z Benficą, oraz przegranym wyjazdowym spotkaniu z Celtikiem.
W 1/8 finału Hiszpanie uporali się z włoskim AC Milan, ale po pierwszym meczu przegrywali
0:2, a straty odrobili dopiero w rewanżu. Świadczy to o nienajlepszej formie
„Blaugrany” mając jeszcze w pamięci potyczkę z PSG
Bayern Monachium – w tym sezonie ma hegemonię w
Bundeslidze i jako pierwszy zespół w Europie zapewnił sobie w tegorocznych
rozgrywkach mistrzostwo krajowe. W grupie F „Bawarczycy” wygrali rywalizację,
ale na finiszu mieli tyle samo punktów co druga Valencia. Podopieczni Juppa
Heynckesa punkty stracili remisując 1:1 z Hiszpanami i zaskakująco przegrywając
na Białorusi z BATE Borysów aż 1:3. Po fazie grupowej zmierzyli się w dwumeczu
z Arsenalem. Pierwszy mecz w Londynie pewnie wygrali 3:1, a na własnym
stadionie ulegli rywalom 0:2 i o mały włos nie odpadli z dalszej rywalizacji. W
ćwierćfinale dość gładko poradzili sobie z Juventusem Turyn, oba mecze wygrali
po 2:0.
Borussia Dortmund – Teoretycznie najsłabszy półfinalista
Ligi Mistrzów, ale tylko teoretyczni. Piłkarze z Signal Iduna Park wygrali
„grupę śmierci” nie doznając porażki! Jedyne punkty stracili remisując raz z
Realem (2:2) i raz z Manchesterem (1:1). W 1/8 finału dość spokojnie poradzili
sobie z Szachtarem Donieck (2:2 i 3:0), a w drodze do półfinału po dramatycznym
drugim meczu wyeliminowali Malagę (0:0 i 3:2). Borussia to jedyny zespół z
półfinalistów, który w tym sezonie Ligi Mistrzów jeszcze nie przegrał, a
pokonał takie potęgi jak Real czy Manchester City.
Real Madryt – w Madrycie mówi się tylko o wygranej w
Lidze Mistrzów. Drugi zespół z „grupy śmierci”, której jednak wygrać nie
potrafili. Jedynym zespołem, którego nie potrafili pokonać jest właśnie ich
aktualny rywal z półfinałów, ale ich awans nawet przez chwilę nie był
zagrożony. W 1/8 pokonali po zaciętym boju Manchester United (1:1, 2:1), a
awans zapewnili sobie dzięki wygranej na wyjeździe. Następnie dość łatwo rozprawili
się z tureckim Galatasaray Stambuł (3:0 i 2:3).
