sobota, 13 kwietnia 2013

Tylko Borussia jeszcze nie przegrała

Zgodnie z obietnicą teraz będą dwa zdania, a konkretnie 360 słów charakterystyki półfinalistów Ligi Mistrzów. Bez wątpienia zapowiada się ciekawa rywalizacja. Finał mieszany, hiszpański czy niemiecki?

FC Barcelona – do półfinałów „Katalończycy” awansowali dzięki dwóm remisom, nie potrafili ani razu pokonać PSG. Barcelona bez większych problemów wygrała grupę G, tracąc jedyne punkty w bezbramkowo zremisowanym meczu z Benficą, oraz przegranym wyjazdowym spotkaniu z Celtikiem. W 1/8 finału Hiszpanie uporali się z włoskim AC Milan, ale po pierwszym meczu przegrywali 0:2, a straty odrobili dopiero w rewanżu. Świadczy to o nienajlepszej formie „Blaugrany” mając jeszcze w pamięci potyczkę z PSG

Bayern Monachium – w tym sezonie ma hegemonię w Bundeslidze i jako pierwszy zespół w Europie zapewnił sobie w tegorocznych rozgrywkach mistrzostwo krajowe. W grupie F „Bawarczycy” wygrali rywalizację, ale na finiszu mieli tyle samo punktów co druga Valencia. Podopieczni Juppa Heynckesa punkty stracili remisując 1:1 z Hiszpanami i zaskakująco przegrywając na Białorusi z BATE Borysów aż 1:3. Po fazie grupowej zmierzyli się w dwumeczu z Arsenalem. Pierwszy mecz w Londynie pewnie wygrali 3:1, a na własnym stadionie ulegli rywalom 0:2 i o mały włos nie odpadli z dalszej rywalizacji. W ćwierćfinale dość gładko poradzili sobie z Juventusem Turyn, oba mecze wygrali po 2:0.

Borussia Dortmund – Teoretycznie najsłabszy półfinalista Ligi Mistrzów, ale tylko teoretyczni. Piłkarze z Signal Iduna Park wygrali „grupę śmierci” nie doznając porażki! Jedyne punkty stracili remisując raz z Realem (2:2) i raz z Manchesterem (1:1). W 1/8 finału dość spokojnie poradzili sobie z Szachtarem Donieck (2:2 i 3:0), a w drodze do półfinału po dramatycznym drugim meczu wyeliminowali Malagę (0:0 i 3:2). Borussia to jedyny zespół z półfinalistów, który w tym sezonie Ligi Mistrzów jeszcze nie przegrał, a pokonał takie potęgi jak Real czy Manchester City.


Real Madryt – w Madrycie mówi się tylko o wygranej w Lidze Mistrzów. Drugi zespół z „grupy śmierci”, której jednak wygrać nie potrafili. Jedynym zespołem, którego nie potrafili pokonać jest właśnie ich aktualny rywal z półfinałów, ale ich awans nawet przez chwilę nie był zagrożony. W 1/8 pokonali po zaciętym boju Manchester United (1:1, 2:1), a awans zapewnili sobie dzięki wygranej na wyjeździe. Następnie dość łatwo rozprawili się z tureckim Galatasaray Stambuł (3:0 i 2:3).