czwartek, 4 kwietnia 2013

Dni których nie znają (trenerzy)

Były święta, była przerwa. Teraz zwarty i gotowy wracam pełen werwy i wiary. Mylił się ten, kto kilkudniową posuchę w postach uznał za słomiany zapał. Był czas na przemyślenia, odświeżenie umysłu, a teraz atakujemy i mobilizujemy.

Czy po najbliższym meczu trener Hajto będzie równie uśmiechnięty?
(fot. www.sport.pl)
Jak już jesteśmy przy słomie to przywołam do tablicy „słomianego Wdowca”. Trochę żartobliwie, ale Dariusz Wdowczyk będzie jedną z bardziej barwnych postaci zbliżającej się kolejki Ekstraklasy. Dla szkoleniowca szczecińskiej Pogoni mecz z „Jagą” będzie pierwszym na wyjeździe w tym sezonie. Mam jakieś dziwne przeczucie, że wpadka białostocczan na własnym terenie zakończy się dymisją trenera Hajty. Niby „Jaga” nie gra źle, ale dobrze też wcale. Przed tygodniem uratowała remis w Gliwicach grając przez kawał czasu z przewagą jednego gracza, a przecież bliżsi wygranej były „Piastunki”. A Pogoń? Poległa u siebie z Lechem. „Wdowiec”  będzie chciał zatem odnieść pierwsze zwycięstwo w Białymstoku. Czy będzie to przysłowiowy gwóźdź do trumny „Gianiego”.

Pozwolimy trochę zdominować się kopanej. Jak już przy gwoździach i trumnach jesteśmy (oczywiście tych sportowych) to co czeka „treneiro Fornalinho”? W mediach wrze. Marco Van Basten, Huub Stevens, Marco Tardelli – te i kilka innych nazwisk wymienia się w roli ewentualnych następców Fornalika. Media wywołują presję na prezesie PZPN, a Boniek... jak to Boniek nic sobie z tego nie robi. Nie raz udowodnił, że pod wpływem presji otoczenia nie podejmuje decyzji. Tym razem również. Wydaje się, że w tej chwili pozycja selekcjonera jest niezagrożona, ale czy słusznie?

Co przyniosą najbliższe dni Fornalikowi?
(fot. www.euro.wp.pl)
Niby szanse na awans mamy i to nie takie małe. Jednak na niekorzyść Fornalika przemawia styl gry naszej kadry. A w zasadzie jaki styl? Jego całkowity brak! Czekać możemy, dać jeszcze szansę, a nóż coś się zmieni. Ale po co? Teraz jeszcze można te eliminacje uratować, ale trzeba męskich decyzji. Niestety po obecnym trenerze kadry takich decyzji się nie spodziewam. Wygląda na przestraszonego i wyjątkowo uginającego się pod presją mediów i... samych piłkarzy.

Nam potrzeba selekcjonera z charyzmą i odwagą. Takiego, który będzie budził respekt wśród piłkarzy, takiego który podejmie męskie i odważne decyzje. Takiego, który nie będzie się bał wyrzucić z kadry „pseudo gwiazdki”, które już dawno zgasły i nawet we własnych klubach nie grają. I wreszcie takiego, który nie przestraszy się posadzić Lewandowskiego, bo kadrze nie daje nic.