Dla krakowskiej Wisły i chorzowskiego Ruchu tegoroczna
edycja Pucharu Polski to szansa na udział w rozgrywkach europejskich. Zdobywca krajowego
pucharu zagra w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Bo w rozgrywkach Ekstraklasy
raczej nie zapewnią sobie prawa gry w europejskich pucharach.
Poznaliśmy już pary i terminy meczów półfinałowych
Pucharu Polski. Jako pierwsi (9 kwietnia) na boisko w Chorzowie wybiegną
piłkarze Ruchu i Legii. Dzień później we Wrocławiu Śląsk podejmie Wisłę Kraków.
Rewanże odbędą się odpowiednio tydzień później.
O ile Legia i Śląsk mają bardzo duże szanse zapewnić
sobie udział w europejskich pucharach poprzez rozgrywki Ekstraklasy, o tyle
Wisła i Ruch już nie. W przypadku krakowian jeszcze ta nadzieja się tli bo do
trzeciej pozycji przed 20 kolejką tracili tylko 6 punktów. Mimo to dla drużyny
Tomasza Kulawika Puchar Polski jest priorytetem. Półfinałowe starcia
zapowiadają się niezwykle ciekawie. Śląsk i Wisła to przecież dwa
zaprzyjaźnione kluby, które nie ukrywają wzajemnej sympatii. Z kolei Legia i
Ruch to zespoły, które rok temu zagrały w finale tych rozgrywek. Wówczas lepsi
okazali się piłkarze ze stolicy.
Paradoksalnie może się jeszcze okazać, że do wywalczenia
sobie prawa gry w Europie nie będzie konieczne wygranie meczu finałowego!
Stanie się tak tylko wtedy, gdy zwycięzca zdobędzie jednocześnie Mistrzostwo
Polski. Wówczas do Ligi Europejskiej awansuje drugi finalista. Jeśli jednak krajowy
puchar zdobędzie drużyna, która do LE zakwalifikuje się również dzięki
rozgrywkom ligowym to na europejskich stadionach zagra z nominacji pucharowej,
a dodatkową szansę gry w LE dostanie kolejny zespół z tabeli ligowej.
Jest bardzo prawdopodobne, że Mistrzostwo Polski
zdobędzie warszawska Legia i gdy tak się stanie, a „Legioniści” zagrają również
w finale Pucharu Polski to do Ligi Europejskiej awansuje drugi z finalistów (w
tym przypadku Śląsk lub Wisła). Jeśli jednak byłby to Śląsk, który jednocześnie
zajmie Ekstraklasie miejsce premiowane udziałem w LE to szansę gry w
europejskich pucharach otrzyma zespół z miejsca czwartego.
Rywalizacja pucharowa zapowiada się zatem niezwykle emocjonująco.
Wiadomo, że wywalczenie krajowego pucharu to prestiż i każdy chce tego dokonać.
Niemniej wydaje się, że bardziej zdeterminowani ku temu będą „Niebiescy” i piłkarze
„Białej Gwiazdy”, bo la nich może to być jedyna okazja na udział w nowym
sezonie w rozgrywkach europejskich. Mówi się, że takie ultimatum otrzymał
trener Kulawik.
