Każdy człowiek niezależnie od pochodzenia, koloru skóry,
wieku, zainteresowań i wielu innych różniących nas wszystkich czynników szuka
właściwej dla siebie drogi, aby dojść do celu, własnego celu. U jednych trwa to
krócej, u innych dłużej, jednym jest łatwiej, innym trudniej, ale liczy się
tylko to czy do tego celu dojdziemy.
To tak jak w sporcie. Są mordercze treningi i wyrzeczenia,
ale to wszystko nie ma znaczenia kiedy osiąga się sukces, kiedy się wygrywa. Dla
jednych wygraną będzie sam start na zawodach, dla innych liczyć się będzie
tylko zwycięstwo. Najważniejsze jest odnaleźć własną drogę, dojść do celu i być
szczęśliwym. Często nasza droga jest wyboista, zdarza się, że z niej zbaczamy,
ale wówczas trzeba na nią wrócić i już wtedy jesteśmy zwycięzcami. Tak jest i w
codziennym życiu.
Powiecie BANAŁ... puste i oklepane słowa... Może i tak, ale
ja teraz właśnie szukam własnej drogi. Tej najbardziej odpowiedniej dla mnie.
Sport to moja pasja, moja miłość i wiara w lepsze jutro. Sportowcem z sukcesami
już nie będę, ale mogę poświęcić swoje siły dla sportu w inny sposób i
realizować swoje pasje. To co sprawia mi przyjemność, to co jest dla mnie
radością...
Może brakuje nieco
konsekwencji, moja droga ostatnio jest wyjątkowo wyboista, ale wstałem i po raz
drugi po dłuższej przerwie powracam. Cały czas jednak do końca to nie jest to o
czym myślę. Cały czas będą zmiany, szukanie tej najdogodniejszej drogi. Wiem i
chcę, żeby było o sporcie, o tym co uwielbiam, ale jak będzie tego jeszcze nie
wiem. Na razie będzie treść, a nad formą jeszcze pracuję. Chyba dobra
kolejność, tak mi się przynajmniej wydaje. Jedno co jest pewne, to będzie w 360
słowach, tego nie zmienię. Zasady kształtują całokształt, a celem jest dojście
do wymarzonej formy. Proszę zatem o cierpliwość i wyrozumiałość.
Drugi mój powrót zainspirowany jest dyscypliną, którą jestem
zafascynowany i której oddałem kawał swojego życia. Może zbyt oklepanej, której
towarzyszą ostatnio niezdrowe emocje, ale przy żadnej innej nasz naród się tak
nie jednoczy (no może poza Adasiem Małyszem kiedyś). Mowa oczywiście o piłce
nożnej i pierwszym zgrupowaniu kadry pod wodzą Adama Nawałki. Nowy trener to
nowe nadzieje. Ja wierzę, że będzie lepiej, bo kiedyś musi być lepiej.