Tegoroczna rywalizacja w londyńskim Wimbledonie jest
równie nieprzewidywalna co angielska pogoda. Ale jak z pogodą jedni lubią słotę
i deszcz, a innych dopada wówczas marazm. Dla nas Polaków przebieg tego
Wielkiego Szlema jest wyjątkowo radosny.
Wimbledon 2013
trwale przejdzie do historii tych rozgrywek. Takich wydarzeń jakie towarzyszom
rozgrywkom w tym roku nie pamiętają nawet najstarsi górale. W rywalizacji
mężczyzn już w pierwszej rundzie odpadli rozstawieni Simon, Querrey, Wawrinka,
Tipsarevic i chyba największa sensacja – Rafael Nadal (turniejowa 5). Żeby tego
było mało w kolejnym etapie prócz niżej notowanych zawodników takich jak Raonic
czy Cilic, odpadli sżósty w klasyfikacji Tsonga i trzeci Federer! Znakomicie
spisują się za to dwaj Polacy, którzy zagrają ze sobą (niestety) w
ćwierćfinale! Łukasz Kubot po drodze wyeliminował wyżej notowanych rywali, w tym
rozstawionego z numerem 25 Francuza Paire. Z kolei Jerzy Janowicz w drodze do
ćwierćfinału odprawił z turnieju grającego z numerem 15 Hiszpana Almagro! Jak
na razie znakomicie spisuje się czołówka rozstawionych tenisistów. Djokovic, Murray,
Ferrer, Berdych i Del Potro są już w ćwierćfinale.
Równie ciekawie jest w zmaganiach pań. Tutaj
niespodzianki także zdarzały się już na początku turnieju. W Wimbledonie nie ma
już Sharapovej, Azarenki, jankovic, Ivanovic, Woźniackiej, a po wczorajszym
meczu liderki klasyfikacji Sereny Williams!!! Wszystko to sprawiło, że nasza
rodaczka, Agnieszka Radwańska (turniejowa 4) jest obecnie najwyżej rozstawioną
zawodniczką ze wszystkich grających. Jednocześnie stała się główną faworytką
turnieju! Sama jednak nie przywiązuje do tego wagi. Czyżby mała asekuracja?!
- To, że z czwartym miejscem w rankingu jestem najwyżej
sklasyfikowana wśród ćwierćfinalistek o niczym nie świadczy. Wystarczy spojrzeć
w drabinkę i zobaczyć kto już odpadł. To mi na pewno nic mi nie daje i nie
ułatwia niczego, a mam nadzieję, że też nie będzie przeszkadzać. Staram się o
tym po prostu nie myśleć, tylko robić swoje, swoje grać – powiedziała po
awansie do ćwierćfinał – cyt. za www.wp.pl.
W ćwierćfinale Polka zagra z szóstą w rankingu Chinką Na
Li. Nie od dziś wiadomo, że w roli faworyta gra się wyjątkowo ciężko. Wyżej
notowane rywalki już odpadły i turniej jeszcze nie raz może nas zaskoczyć. Ale wymówek
nie ma co szukać, a lepsza okazja do triumfu w Wielkim Szlemie może się prędko
nie pojawić. Zatem do roboty!
