Odgrzeję teraz temat sprzed kilku dni. Co prawda
odgrzewany dobry jest tylko bigos, ale tak prawdę powiedziawszy ten temat to
prawdziwy... bigos. Mianowicie odniosę się do najnowszego notowania rankingu
FIFA. I niech ktoś mi jeszcze powie, że kadra Fornalika się rozwija i ma przed
sobą przyszłość.
Nawet po wstydliwym remisie z Mołdawią trener Fornalik
schował swoją godność głęboko w kieszeń i powiedział, że on dalej z kadrą
pracuje, bo ta się rozwija i robi postępy. Jestem w stanie zgodzić się z tym,
że ta kadra jest wyjątkowa, niepowtarzalna, magiczna, a wręcz historyczna,
bowiem tylko raz w całej historii futbolu pod egidą FIFA byliśmy... tak nisko w
rankingu! Pod tym względem „Waldek King” i jego świta przejdzie do historii. O
wyczynie kadry narodowej 2012/2013 nasze dzieci będą uczyć się w szkołach, a
lekcje będą miały temat „Jak zniszczyć, zgnieść, stoczyć, przykład Waldka Kinga
czyli nie ważne co mówią, rację mam tylko ja i ten stołek należy do mnie!”
Trudno oprzeć się takiemu
wrażeniu i nie mam żadnych zahamowań, aby stwierdzić, że trener Waldemar to
człowiek bez piłkarskiego honoru. Wszystko można zrozumieć, że to jest tylko
sport, że to piłkarze grają, że czasami ma się gorszy dzień, a czasami po
prostu rywal jest lepszy. Jednak w krótkiej reprezentacyjnej karierze Fornalika
tych przypadków jest zdecydowanie za dużo. O rozwoju i postępie naszej kadry
mowy być nie może! Jest coraz gorzej! Staczamy się! Wychodzi na to, że Król
Waldemar jest miłośnikiem... bigosu.
W najnowszym rankingu
FIFA zajmujemy 75. miejsce (spadliśmy aż o 10)! Tak nisko byliśmy tylko raz w
historii. Już w tej chwili wyprzedzają nas takie potęgi jak Albania, Australia,
Walia, Republika Zielonego Przylądka, Iran, Nowa Zelandia, Uzbekistan, Zambia,
Gwinea, Armenia, Haiti, Libia, Islandia... Po drodze znalazło by się pewnie
jeszcze kilka egzotycznych piłkarsko krajów, ale szkoda miejsca na ich
wypisywanie. Jeszcze ciekawiej może być w kolejnym notowaniu, bo tuż za naszymi
plecami czai się Jordania i Jamajka, gdzie raczej króluje Bob Marley niż piłka
nożna...
Pozostając przy
nomenklaturze kulinarnej nasza obecna kadra narodowa pod wodzą W. Kinga to nie
tylko bigos, ale także klops i kiszka. Już nie wymagam, żeby była to trufla
(jak pisaliśmy wcześniej), ale chociażby nasz polski poczciwy schabowy!
