Nasz blog musi być
informacyjny. Tak więc od dziś odpowiadam za stały cykl: „Droga
do Rio”. Będziemy w nim zamieszczać aktualny stan eliminacji
piłkarskich Mistrzostw Świata w Brazylii i prognozować kto poza
gospodarzami wystąpi na Mundialu.
Gospodarz (1). Canarinhos zremisowali dwa spotkania towarzyskie. Z Włochami oraz Rosją. Rywale chcieli „wydymać” Brazylię i ograć gospodarzy. Oni mają jednak w swoich szeregach Freda i to „Fred to wydymał innych”. I chłopaki płaczą...
Europa (13).
Dziewięć paszportów do krainy Amazonii dostaną zwycięzcy grup.
Po wczorajszej serii eliminacji doszło do jednej zmiany. Hiszpanie
przeskoczyli Francuzów i są coraz bliżej Rio. Jednym wiosłem w
nurtach Amazonii są już tam Niemcy oraz Holendrzy, może jeszcze
Włosi. Reszta wsiadła do swoich łodzi i ściga się z rywalami
grupowymi niczym podczas rywalizacji Oxfordu z Cambridge. Niby emocje
są, ale i tak kandydatów do zwycięstwa niewielu. Jedno jest pewne.
Szykujmy się na zakup w przyszłym roku „skarbów kibica” ze
składami Belgów, Rosjan, Bośniaków, Szwajcarów czy Czarnogóry.
Może z baraży Europa dołoży kogoś wartościowego...
Ameryka Południowa (4). Nie trzeba być wcale sąsiadem Brazylii, żeby jechać na Mundial. Z takiego założenia wychodzą od początku eliminacji Ekwadorczycy, a ostatnio nawet Chile podchwyciło ten pomysł i wskoczyło na czwarte miejsce. Się wygrywa mecze to się jedzie na mundial. Prosta zasada. Szkoda, że Polacy jeszcze tego nie ogarnęli. Chyba zapatrzyli się na Argentynę i Kolumbię, które tym razem nie wygrały, ale Messiego czy Falcao i tak nie zabraknie.
Concacaf (3). Mundial bez Meksyku. Brzmi groźnie, ale bilans trzech remisów w trzech spotkaniach nie poraża. Honoru „normalnej piłki” broni USA i Kostaryka. Bo liderem jest Panama. No chyba nie te od kapelusza?
Afryka (5). Z
kapelusza to na pewno można na razie wróżyć uczestników z
„Czarnego Lądu”. Czarno widzę wyjazd do Brazylii Togo czy
Maroka. Pozostałe wciąż walczą. Rewelacyjnie na razie spisuje się
Kongo oraz Tunezja. A niech jadą...
Azja (4). Japonia coraz bliżej. Korea Południowa gra swoje, Uzbekistan zgarnia punkty, a Australia „ciuła” po oczku. Niby pojadą oni, a tak naprawdę zobaczymy w Brazylii Iran albo Jordan.
Baraże (2). Nowa
Zelandia już szykuje się na baraż. Zapewne z Urugwajem. Honduras
minął Meksyk i może zagrać z Iranem.