środa, 27 marca 2013

Rywale pakują walizki


Nasz blog musi być informacyjny. Tak więc od dziś odpowiadam za stały cykl: „Droga do Rio”. Będziemy w nim zamieszczać aktualny stan eliminacji piłkarskich Mistrzostw Świata w Brazylii i prognozować kto poza gospodarzami wystąpi na Mundialu.



Gospodarz (1). Canarinhos zremisowali dwa spotkania towarzyskie. Z Włochami oraz Rosją. Rywale chcieli „wydymać” Brazylię i ograć gospodarzy. Oni mają jednak w swoich szeregach Freda i to „Fred to wydymał innych”. I chłopaki płaczą...

Europa (13). Dziewięć paszportów do krainy Amazonii dostaną zwycięzcy grup. Po wczorajszej serii eliminacji doszło do jednej zmiany. Hiszpanie przeskoczyli Francuzów i są coraz bliżej Rio. Jednym wiosłem w nurtach Amazonii są już tam Niemcy oraz Holendrzy, może jeszcze Włosi. Reszta wsiadła do swoich łodzi i ściga się z rywalami grupowymi niczym podczas rywalizacji Oxfordu z Cambridge. Niby emocje są, ale i tak kandydatów do zwycięstwa niewielu. Jedno jest pewne. Szykujmy się na zakup w przyszłym roku „skarbów kibica” ze składami Belgów, Rosjan, Bośniaków, Szwajcarów czy Czarnogóry. Może z baraży Europa dołoży kogoś wartościowego...

Ameryka Południowa (4). Nie trzeba być wcale sąsiadem Brazylii, żeby jechać na Mundial. Z takiego założenia wychodzą od początku eliminacji Ekwadorczycy, a ostatnio nawet Chile podchwyciło ten pomysł i wskoczyło na czwarte miejsce. Się wygrywa mecze to się jedzie na mundial. Prosta zasada. Szkoda, że Polacy jeszcze tego nie ogarnęli. Chyba zapatrzyli się na Argentynę i Kolumbię, które tym razem nie wygrały, ale Messiego czy Falcao i tak nie zabraknie.

Concacaf (3). Mundial bez Meksyku. Brzmi groźnie, ale bilans trzech remisów w trzech spotkaniach nie poraża. Honoru „normalnej piłki” broni USA i Kostaryka. Bo liderem jest Panama. No chyba nie te od kapelusza?

Afryka (5). Z kapelusza to na pewno można na razie wróżyć uczestników z „Czarnego Lądu”. Czarno widzę wyjazd do Brazylii Togo czy Maroka. Pozostałe wciąż walczą. Rewelacyjnie na razie spisuje się Kongo oraz Tunezja. A niech jadą...

Azja (4). Japonia coraz bliżej. Korea Południowa gra swoje, Uzbekistan zgarnia punkty, a Australia „ciuła” po oczku. Niby pojadą oni, a tak naprawdę zobaczymy w Brazylii Iran albo Jordan.

Baraże (2). Nowa Zelandia już szykuje się na baraż. Zapewne z Urugwajem. Honduras minął Meksyk i może zagrać z Iranem.