Nie da się dominować we wszystkim. Żadna nacja nie ma
hegemonii na sport. Ogromne ambicje i pieniądze na sport wydają Amerykanie,
lecz nawet naród, który chce być światową potęgą praktycznie we wszystkim nie
ma gotowej recepty na sukces.
Ambicje USA tak jak gospodarce są w sporcie równie
ogromne. Niegdyś taki nacisk panował w ZSRR, gdzie trzeba było być najlepszym,
a nadal podobne klimaty panują w krajach wschodniej części globu. Niemniej
żadne z tych krajów nie ma hegemonii na sport, bo przecież gdzie w skokach
narciarskich są Amerykanie czy Chińczycy? Za czasów ery Małysza był sobie Alan
Alborn, Amerykanin, który dość dużo skakał, ale ogromnej kariery nie zrobił i
traktowano go raczej jako ciekawostkę. Podobnie Szwedzi, Dania, czy Chorwacja, które
w piłce nożnej są wyżej od „Biało-czerwonych”, a w rankingu FIVB ich
siatkarskie reprezentacje zajmują odległe lokaty – w przeciwieństwie do
Polaków. Sądzę więc, a wręcz jestem przekonany, że w każdej dyscyplinie mamy
ogórki, buraki i cały warzywny kram.
![]() |
| Piłka ręczna to nasza "narodowa trufla" |
W piłce ręcznej ogórkami na pewno nie jesteśmy. Co prawda
reprezentacja ostatnio nie jest już taką potęgą jak za ery Wenty, ale klubowo
mamy się całkiem nieźle. Rzekłbym nawet, że Vive Targi Kielce to nasza narodowa
trufla! W niedzielę kielczanie zapisali się trwale na kartach polskiego
szczypiorniaka. Wyeliminowanie Pick Szeged i awans do ćwierćfinały Ligi
Mistrzów to osiągnięcie godne uwagi. I mimo, że ręczną od nożnej sportowo
dzieli przepaść to i tak więcej „kapusty” wpada w ręce „kopaczy”. Czy to dobrze
czy źle? Nie mamy na to za bardzo wpływu, piłka nożna chyba na całym świecie
łączy największą rzeszę kibiców.
W Kielcach mamy potężną drużynę na miarę klasy światowej.
Czy na tyle mocną, żeby wygrać Ligę Mistrzów? Jeszcze chyba nie, ale sport
nauczył mnie już pokory i tego, że nigdy nie można być niczego pewnym. W szczypiorniaku
mamy się więc czym pochwalić. W kwietniu ćwierćfinałowa potyczka z Metalurgiem
Skopje, który w tym sezonie już dwukrotnie musiał uznać wyższość ekipy Wenty.
Oby tak dalej!
Może i w piłce nożnej gramy z ogórkami, a potęgi nam odjeżdżają,
ale w ręcznej czy siatkówce (i męskiej i żeńskiej) to my jesteśmy potęgą. Jest
jeszcze Justynka z Kasiny, był Małysz i Korzeniowski... Zatem powodu do wstydu
nie mamy.
