Zapraszamy do lektury trzeciej, a zarazem ostatniej
części naszych „Ochów i achów...”. W tym zestawieniu mamy bardzo ciekawe
jednostki. Jest trzeci zespół poprzedniego sezonu, jest beniaminek i jedno z
największych rozczarowań ostatnich lat.
Pięć zespołów, w których cele są jakże różne. Jedni chcą
się odbudować, inni walczyć o mistrzostwo kraju, a jeszcze inni o spokojny
ligowy byt. Jak będzie? Czas pokaże!
Śląsk Wrocław (zamieszanie trwa) – wrocławski ligowiec to
w ostatnich latach zespół ze ścisłej czołówki Ekstraklasy. Zawsze mierzy w
najwyższe cele. Niestety w ostatnim czasie wokół klubu stworzyła się niezdrowa
atmosfera. Kłótnie pomiędzy właścicielami, Solorzem, a miastem nie tworzą
dobrego wizerunku drużyny. Pozytywem jest z pewnością Sebastian Mila, który
nosił się z zamiarem odejścia, a jednak pozostał we Wrocławiu. Bez niego trudno
wyobrazić sobie grę Śląska.
Widzew Łódź (kiedy wrócą dobre czasy?) – Lata świetności
Widzew ma już dawno za sobą. Z drużyny, która rok rocznie walczyła o
mistrzostwo kraju i z powodzeniem występowała w Lidze Mistrzów nie pozostało
już nic. Widzew tułał się po niższych klasach rozgrywkowych albo w dolnych
rejonach tabeli Ekstraklasy. Problemy finansowe i restrykcje PZPN sprawiają, że
w obecnym sezonie może być podobnie.
Wisła Kraków (chcą odbudować dawną potęgę) – krakowska Wisła
to chyba największe rozczarowanie poprzedniego sezonu. Teraz nowy-stary trener
Smuda ma odbudować dawną potęgę Wisły, ma na to 3 lata. Pod Wawelem trwa
wielkie odchudzanie i ciągłe zaciskanie pasa. Zawodnicy z dużymi kontraktami są
zwalniani, szuka się młodych i perspektywicznych, a przede wszystkim tanich. W
tym sezonie Wisła chyba za bardzo w lidze nie namiesza, ale w Krakowie zgodnie
twierdzą, że powrót do dawnej formy musi trochę potrwać.
Zagłębie Lubin (już nie krainą mlekiem i... miedzią
płynąca) – Zagłębie to klub, w którym przez lata była najstabilniejsza sytuacja
finansowa. Tam zawsze kasa była na czas, a piłkarze nie mieli powodów do
zmartwień. Nie ważne ile, ale było to pewne i co miesiąc wpływało na konto. Świetne
czasy jednak się kończą, a w Lubienie wielka wyprzedaż. Stracili swojego lidera
(który jednak ostatnio nieco przygasł) Szymona Pawłowskiego i kilku innych.
Zawisza Bydgoszcz (ligowy kopciuszek) – dla „Zetki” ten
sezon będzie służył zebraniu doświadczenia. Jednakże duże nadzieje wiąże się z
trenerem Tarasiewiczem, który przecież nie z jednego piłkarskiego pieca jadł
chleb.
Fot. sport.dziennik.pl
