środa, 10 lipca 2013

Ochy, achy i łzy rozpaczy - czyli co przyniesie nowy sezon cz.2

Liderzy w żółtych koszulkach już tak mają...
Jak już aż tak przyspieszyliśmy to z rozpędu druga część naszych „Ochów i achów...” Kto wie, może i nasza rodzima Ekstraklasa w nowym sezonie podkręci tempo... Zaczynamy od warszawskiej Legii – lidera po okresie przygotowawczym.

Tym razem pięć kolejnych drużyn w naszej analizie.

Legia Warszawa (już założyli żółtą koszulkę) – niezależnie czy ktoś Legię kocha, czy nienawidzi musi przyznać, że ten klub najlepiej przygotowuje się do nowego sezonu. Od początku okienka transferowego warszawiacy nastawili się na ofensywę. Zakontraktowali kilku graczy ciekawych graczy. Wszystko jest jak dotąd przemyślane i konkretne. Nic więc dziwnego, że jeszcze przed startem ligi Legia założyła już żółtą koszulkę lidera. Do tego dochodzi ciekawy turniej Deyna Cup i fajne wyniki z silnymi zespołami.

Piast Gliwice (udowodnić swoją wartość) – ten sezon będzie dla Piasta zdecydowanie trudniejszy od poprzedniego. Jako beniaminek piłkarze z Gliwic byli rewelacją rozgrywek i przebojem wdarli się do europejskich pucharów. Teraz będą musieli potwierdzić swoją wartość. Udowodnić, że nie było to tylko szczęście początkującego. Piłkarski świat nie raz już widział takie przypadki, że po znakomitym sezonie w następnym walczono o utrzymanie. Tak więc na Śląsku ciężko pracować będą nie tylko w kopalniach, ale i na stadionie w Gliwicach.

Podbeskidzie Bielsko-Biała („króla” już nie ma) – W Bielsku totalne bezkrólewie... po tym jak drużynę opuścił Robert Demjan, król strzelców Ekstraklasy. Wiosną drużyna pod wodzą Michniewicza grała bardzo dobrze i zdołała uratować ligowy byt. Ogrom pracy wykonywał jednak Demjan, którego w Podbeskidziu już nie ma. Tak naprawdę niewiadomo jak i kiedy drużyna przyzwyczai się do gry bez swojego lidera.

Pogoń Szczecin (największym wydarzeniem sparing) – o Pogoni zbyt wiele ciekawego powiedzieć nie można. Po cichu robią swoje, kompletują zespół i grają sparingi. Próżno szukać jakiś spektakularnych transferów. Trener Dariusz Wdowczyk raczej będzie się skupiał na zajęciu miejsca w środku tabeli. Najciekawszym wydarzeniem z udziałem „Portowców” podczas okresu przygotowawczego wydaje się być dzisiejszy sparing z Olympique Lyon.

Ruch Chorzów (zaciskanie pasa trwa) – w Chorzowie już nie pamiętają o sukcesach jakie święcili rok temu! Zespół w jednym momencie z piłkarskiego raju spadł do piekła. Z europejskich pucharów prosto do walki o utrzymanie. Niestety odbiło się to na wszystkim. Na wynikach i finansach. Dlatego teraz chorzowianie kontraktują piłkarzy mniej znanych, którzy są zwyczajnie tani.

Fot. www.portal.bikeworld.pl